                                    KAMPANIA
                         -      "The Cruel King"      -
                              ____________________

                         autor:      Gogoud  


        ___________
 
       -   WSTP:  -
        ___________



	Zapadaa noc, ale krl, zamiast pomyle o zasuonym nie, chodzi po komnatach swego zamku. Zastanawia si nad problemem swojego przyjaciela, pewnego barona, ktrego poddani narzekali na zbyt mae tegoroczne plony i bali si zimowego czasu. Wymyli ju p tuzina rozwiza, ale kade miao jakie wady. Bardzo mu zaleao na tym, aby kady by szczliwy. Mia duo zych dowiadcze z wycigania zbyt pochopnych decyzji.
Gdy tak rozmyla, powoli przemierzajc kolejny korytarz, usysza czyj gos. Uwiadomi sobie, e stoi tu koo sypialni swego syna.
-Tato, dlaczego jeszcze nie pisz?
Krl umiechn si. To wanie lubi w ksiciu. Mwi do niego "tato", ku zdziwieniu wielu poddanych, ktrzy sdzili, i sowo "ojcze" byoby bardziej odpowiednim tytuowaniem krla przez syna.
-O to samo ja pytam ciebie, synu. Przecie jutro z samego rana wiczysz walk wrcz, a zaraz potem masz lekcj astrologii.
-Tak, wiem. Po prostu nie mog zasn. Wiesz co tato, cho do mnie na chwil, dobrze?
Krl zmarszczy czoo. O c mogo chodzi ksiciu?
-No dobrze, posiedz przy tobie, a zaniesz.

...

Krl, siedzc przy ku ksicia, wrci mylami do swych problemw. Do listy trzeba byo dorzuci kolejny: dlaczeg to opiekunka zaniedbaa swe obowizki i zostawia chopca samego, nim ten zasn?
Wadca odrzuci od siebie pochmurne myli i znw spojrza na syna. Okazao si, i ten wci nie spa.
-Tato, syszaem, e w naszej ojczynie nie zawsze panowa pokj. Syszaem, e kiedy wadca by inny. Mwi si, e by zy...
Krl otworzy szeroko oczy. Skd jego syn wiedzia o tych rzeczach? Przecie ju nikt o tym nie wspomina. Kady stara si zapomnie o mkach, jakich jego kraj, nad ktrym wwczas nie mia wadzy, dowiadcza kilkanacie lat temu. No i najwaniejsze - dlaczego pyta on o to wanie teraz?
-Tak, ksi, to prawda - odpowiedzia, wzdychajc - chcesz, abym ci o tym opowiedzia?
Nie chcia zadawa tego pytania, po prostu samo mu przeszo przez usta. Ale ksi zrozumia pytanie a za dobrze. Rozbudzi si zupenie, usiad na ku. Otworzy oczy jeszcze szerzej od swego ojca.
-Tak, opowiedz mi o tym koniecznie. Jestem ju wystarczajco duy, aby wiedzie o takich rzeczach, jak przeszo.
Krl ponownie westchn, patrzc na swego omioletniego syna. To waciwie krlowa decydowaa o jego wychowaniu, jej m dba o edukacj. Czasem zastanawiali si, czy ich syn aby za szybko nie dors. Ciekawiy go takie sprawy, ktrymi nie powinien zaprzta swej gowy, przynajmniej jeszcze przez jaki czas.
-No dobrze, synku. To co teraz usyszysz, bdzie straszne. Opowiem ci o cierpieniu, blu i nienawici. O odwadze, mstwie i lojalnoci. O wydarzeniach, ktre, mam nadziej, nigdy si nie powtrz. Suchaj uwanie, bo jest ju pno, a wypadaoby jeszcze troch pospa.
Krl wzi gboki oddech i rozpocz opowie... 


KRLEWSKIE OPOWIADANIE:
_______________________

Dawno, dawno temu, w naszym Krlestwie, panowa sprawiedliwy i mdry wadca, ktry dobrze traktowa swoich poddanych.
Na nieszczcie zmar.
Tron obj po nim krl Rudolf. Niestety nie przypomnia poprzedniego monarchy. By prny, egoistyczny... i niezbyt popularny.
Krl Rudolf mia ogromne zamiowanie do luksusw. Uwielbia dobre jedzenie, pikne ubrania. Utrzymywa take dobrze wyszkolone, silne i liczebne wojsko.
Skd bra na to wszystko pienidze krl tak maego pastewka? Oczywicie podwysza podatki, na czym cierpiaa najubosza ludno.

Nasza historia rozpoczyna si w maym nadmorskim miasteczku przy poudniowo-zachodniej granicy kraju. Byem wtedy dowdc maego oddziau rycerzy, ktrych zadaniem bya ochrona chopw przed barbarzycami, czsto napadajcymi na Krlestwo.
Pewnego piknego dnia, ktry cakowicie odmieni moje ycie, przyby do nas poborca podatkowy. Jak co miesic, mia on pobra podatki dla naszego krla. Wida byo, i nie by to pierwszy lepszy urzdnik. Dumny, z bogato zdobionym mieczem, na piknym koniu.
Po otrzymaniu od mieszkacw odpowiedniej sumy oznajmi, i wysoko podatkw od nastpnego miesica wzrasta dwukrotnie. Reakcja chopw na t wiadomo bya atwa do przewidznia. Zaczli szemra midzy sob, a niektrzy odwayli si krzycze, wypominajc niesprawiedliwo krla. Oznaczao to, e budowa wie obronnych, bardzo potrzebnych przy obronie przed "dzikim ludem" nie moe by ukoczona. Jeden z mieszkacw, Martin, mj dobry kompan, zacz si trz ze zoci. Pi dni temu jego ona zostaa powanie zraniona podczas walki z barbarzycami. Zmara na skutek odniesionych ran, pozostawiajc Martina, i ich trzech synw samymi. Widzc, e ten lada chwila wybuchnie gniewem, prbowaem negocjowa z urzdnikiem, aby pozwoli zostawi nam cho cz pienidzy na dokoczenie umocnie. Ten jednak nie chcia o tym nawet sysze.
Martin w kocu nie wytrzyma. Rzuci si na poborc z piciami. Ten tylko na to czeka. Jedno cicie miecza - i straciem przyjaciela. Na placu miejskim zalega straszna cisza.
Nie trwaa ona jednak dugo. Oto trzech synw Martina, Peter, Curt i Stephan, krzyczc, otoczyo rycerza. Ko poborcy przestraszy si i zrzuci swego jedca. Ciki pancerz uniemoliwi mu powstanie, co wykorzystali bracia, skracajc jego ywot.


To wanie wydarzenie pocigno za sob stos problemw, ktrych rozwizanie pochono wiele niewinnych ofiar.